17.12.11

jestem przecież taka bardzo zajęta

Ten tydzień to splot najróżniejszych wydarzeń, skręcona kostka, operacja, szkoła, mnóstwo śmiechu, a zarazem dużo smutków.
Przez 24h,1440 minuty, 86400 sekund może się stać naprawdę wiele. Jedno słowo, może zepsuć Ci zajebisty humor, ale następne spotkanie może poprawić go na następne godziny.
Zostałam uziemiona na cały weekend w domu, nie mogę chodzić, w środę "ruszam" na podbój sklepów, zawsze wszystko robię na ostatnią chwile <:
Nocne pisanie na fb. Też zarywacie noce,żeby popisać z przyjaciółmi, chłopakiem, który się podoba, albo sprawdzacie aktualizacje co 2 sekundy tylko, żeby nie zabrać się do nauki, bądź narzekacie koleżance z ławki,że " NIC NIE UMIEM"-mój standardowy tekst !
W tym tygodniu,każda moją noc poświęciłam facebookowemu czatowi.





buziaki
agatha.

7.12.11

Cause this is thriller

Błędy, mam ich na swoim koncie wystarczająco. Co zrobić by ich nie popełniać.. nikt nie wie !
Popełniamy błędy i to liczne. Tracimy i zyskujemy. Oczywiście, za wszystko winni jesteśmy - my. Odpowiadamy za swoje czyny... niestety.
Lubicie muzyczne połączenie angielskiego indie rock z klasyką + elektroniką ?
Polecam wszystkie piosenki Imogen Heap!
Dziś pomimo zajebistego humoru wzięło mnie na Imogen Heap - Thriller.




xoxo
agatha.

19.11.11

Cherrybomb na dziś

Nuda sobotniego wieczoru. Na myśl o niedzielnej nauce przechodzą mnie ciarki.
20:55 to idealny czas na... każdy z Nas wie co chce robić o tej godzinie. Zu zostawiła mnie, wsiadła WKD i uciekała przed kanarami. Muszę znaleźć zajęcie na ten czas. Szukam filmu, komedia romantyczna+herbata, chyba już tego nie wytrzymam, postanowiłam obejrzeć Cherrybomb, problem nastolatków(!), rezygnuje, w takim razie.. Chatroom , trudno, sprawdzę te dwa filmy :)




Chce, żeby było tak ciepło !
Buziaki
agatha.

2.11.11

TRZY MARKI

Dziś trochę bardziej o modzie, ciuchach i innych zagwostkach związanych z tym światem. Na tablice zurziłam trzy marki : TOMMY HILFINGER- jednen ze "świętej trójcy NYC", GAP i ABERCROMBIE&FITCH.
W warszawskiej Arkadii otowrzono pierwszy salon GAP w Polsce. Chwała im za to, w końcu przekonaliśmy się,że tylko bluzy ze standardowym logo GAP są pożądane, a reszta to przecietne ubrania. Tak czy siak do tej pory na ulicach spotykano sie z bluzami tej marki. Skąd ? Zaagranicy.
ABERCROMBIE&FITCH kolejna marka, której w Polsce jest pelno, ale nie ma do niej bezpośredniego dostepu. Odkladamy parę groszy(!),żeby mieć choćby jedna rzecz z "prestiżowym" jeleniem, ze sklepu, w którym tak charakterystycznie pachnie. Zamawiamy je przez internet, czy lecimy do najbliższego sklepy w Londynie,Mediolanie.
Zastanawiam się skąd nagle wziął się taki popyt na ubrania z ABERCROMBIE&FITCH?
Marka jak marka, niedostępna w Polsce, więc pożądana ?
W każdym razie ma swój charakter.
xoxo
agatha.

22.10.11

You know I'm no good

Sobotni poranek, godzina 13, bez kaca, bez Zuzkanny obok mnie -nad tym ubolewam najbardziej, ze szlabanem na ramieniu, za zrywanie się ze szkoły. Wczesna godzina motywuje do nauki. Nawet usiadłam przy biurku, otworzyłam książki, ale zrezygnowałam... Wszystko mnie interesuje poza nauką! Jesienna chandra czy tylko październikowe załamanie? Co do szkoły, proste wytłumaczenie... kto lubi uczyć się w sobotę, bądź w pozostałe dni?! Korzystając z wolnego poranka, bo nauka przepadła, doszłam do wniosków...
Jeśli obejmujesz pewne priorytety, dążysz do ich realizacji, kiedy osiągasz swój cel, okazuje się on jałowy. Załamujesz się. Wtedy nie można się poddawać, trzeba chwytać wiatr w żagle i płynąć dalej. Obrać nowy kierunek. Czy ten właściwy? Nigdy nic nie wiadomo. Życie jest pełne niespodzianek. Miłość, przerwane objęcia, kłótnie, przyjaźnie, szkoły... ciągła niewiadoma. Czy sens życia Was nie irytuje ?
Praca Darii Zmiejewy, ówczesna 3B, rysunek zabrany z pracowni plastycznej w gimnazjum, ohh dawno temu (:
Posted by Picasa
buziaki
agatha.

11.10.11

Znalezione słońce w Sopocie

Sopot- spędziłam w nim 7 dni wakacyjnych z Zu. Spacery,plaza,kawa,papieros,kawa,spacer,zdjecie,zdjecie......papieros. To tylko dwie minity z naszego zycia.

Stare zdjęcia. było to 65 dni temu. Musiałam je opublikować, noszą ze sobą historię, a jak na nie patrze trochę mi cieplej. :)
 
Najwygodniejsze buty jakie kiedykolwiek mogłabym widzieć. "Po porstu trzeba je rozchodzić" -ile razy to słyszałam, Zuzka zainwestwowała w bardzo wygodne buty z H&M. pozdrawiam



pozdrawiam agatha.
Posted by Picasa

9.10.11

DON DIABLO ft DRAGONETTE - Animale



Piosenka imprezy u mnie w domu, przyjaciele włączali ją za każdym razem kiedy sięgali po kieliszek.

xoxo
Agata, zapraszam następnym razem <: 

9.9.11

do you wanna


Kto by pomyślał,że znak drogowy może pasować do określenia pewnego etapu życiowego, jakim jest zakończenie wakacji, ten kulminacyjny moment nastąpił 1 września.Każdy z nas trafił do swoich szkół, liceum, gimnazjum, technikum, nieważne, szczęściarze to studenci, im został jeszcze miesiąc.
KONIEC z wolnością czas do szkoły. 

Zdjęcia, które zostały zamieszczone w poście to jedno z naszych ostatnich wakacyjnych spotkań.
Ja, Zuza, Jola zwiedziłyśmy pół Warszawy oczywiście w poszukiwaniu czego? JEDZENIA ! 
Nasza Fantastyczna Trójca odwiecznie szuka second handów,pysznej szamy i ciekawych miejsc. 
Jak zawsze dzielimy się naszymi zdobyczami....

~piękne kolumny ozdabiają wejście do butiku Macieja Zienia na Mokotowska 57
~jedno z zagłębień na Mokotowskiej 
(psss...to nasza ulubiona ulica, zawsze tam coś znajdziemy)


~haaa Niebieskie Migdały, ten styl jest absolutnie w moim guście. Jak widać Joli też się podoba. 


~TULIMY !


~poszukiwałam tego typu chusty, niestety znalazłam tylko apaszkę, 
dobre to niż nic, ale się nie poddaje. 
~cała Zu, palić trzeba zawsze i wszędzie <:


~gdzie się widzimy ? pod rotundą
dokąd idziemy ? do wrzenia świata ! 
to logiczne, dzień razem trzeba rozpocząć tortillą i afri colą, 
przerobiłyśmy już całe menu księgarni i kawy. 


~Przegryź- trafiłyśmy tam przypadkiem, zazwyczaj nie spędzamy tam wspólnego czasu, chyba zaczniemy... :)
~
Nareszcie dotarłyśmy do celu, Plac Zbawiciela, przeszłyśmy całą Mokotowską od Placu Trzech Krzyży, ponieważ dziewczyną zachciało się naleśników, nie można było pójść nigdzie indziej niż do Bastylii. 
Na pierwszym planie zdjęcia widnieją dwie czerwone róże. Kwiaty są ze stoiska sprzed  naleśnikarni... Dla mnie i dla Joli... od kogo ? Od Zuzy, postanowiła okazać swoją miłość <3




pozdrawiam
wasza
agatha.

ps coś dla lepszego poczucia :