18.2.12

Friday - my favorite day








Miało być spokojnie, mieliśmy oglądać filmy... skończyło się wskazująco, mimo wszystko zaliczam ten piątek do udanych dni. <3
Z herbą w ręku, bez bólu głowy pozdrawiam bardzo serdecznie moich kochanych przyjaciół, którzy jak znam ich imprezowe życie, piją kolejne piwa, bądź wybierają się na następne imprezy. :)
Tak można poczuć dni wolne, weekend- nareszcie.
Niestety, powoli czuje na plecach oddech "niedzielnej nauki"- taaaa...

Korzystajcie z weekendu, bawcie się dobrze w ostatnią wolną noc.
buziaki
agatha.


12.2.12

britisch accent





Niedziela. Godzina  dochodzi 21, a ja wciąż "tkwię w książkami".Z mojej pracy wynikły by jakieś postępy, gdyby nie to,że niczego nie zaczęłam robić.Takie ambitne plany stawiam co niedziele o 12 kiedy wstaje... inteligentnie zostawiłam książki i zeszyt w szkolnej szafce. Propozycja zerwania się ze szkoły pasuje na jutrzejszy dzień,lecz niestety, spędzę jutrzejszy dzień na odliczaniu do przerwy i modłach o odwołanie zajęć.
Teraz róbcie co chcecie, oglądajcie głupie seriale, piszcie z chłopakiem,albo sprawdzajcie aktualizacje facebooka co dwie sekundy.
Pozdrawiam wszystkich, których zapał do nauki jest taki sam jak mój :)
agatha.

IF I HAD A BRITISCH ACCENT I'D NEVER SHUT UP, buziaki dla Zu <3

4.2.12

So I love smoking a cigarette

Kocham ten stan
Papieros, kawa, ja...






Papieros za papierosem... jeden za drugim, w nerwach daje ukojenie, sekundowe zapomnienie, oderwanie od obowiązków. To dwie minuty na przemyślenie beznadziejnej sytuacji.Kolejny papieros, to szukanie rozwiązania, a następny to czysta realizacja...niestety nie zawsze. Czasem i cała paczka nie jest wstanie zaspokoić wszystkich krążących w głowie pytań.
Palimy bo lubimy! Taki rytuał dnia, czyste uzależnienie, którego ciężko się pozbyć.

 Stwierdziłyśmy z Zu,że pomimo strzelającego mrozu możemy zrobić coś kreatywnego. W piątek idziemy w plener z analogami, ciekawa jestem efektów pracy. Zu, wszystko załatwiłam :)
"Jestem jak papieros... 
170 centymetrów owiniętego w białą bibułkę skóry człowieka. 
Ktoś zapala mnie miłością, 
Zaciąga się kilka razy i zostawia wśród popiołu bym dogasł. 
Raz, drugi, trzeci... 
Ulatuje z dymem i sam nie wiem ile jeszcze mnie we mnie zostało. 
Boże, nie pozwól bym stał się niedopałkiem, 
Snującym się we własnych myślach bez celu. 
Nie chce być taki, jak oni... 
Zużyci, zduszeni, przepaleni brązową smolistą beznadzieją..."




 agatha.